Mieszkam w Lesznie. Tam też ukończyłem Technikum Elektryczno - Mechaniczne. Tak więc pierwszym moim zawodem jest technik elektromechanik. Później - pedagogikę opiekuńczą na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Zielonej Górze oraz komunikację społeczną na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracę magisterską obroniłem u prof. dr hab. Romana Kubickiego. Przez prawie trzy lata pracowałem w Domu Pomocy Społecznej w Pakówce jako opiekun i instruktor terapii zajęciowej. Później trafiłem do miejsca, gdzie pracowałem ponad 8 lat - redakcji tygodnika "Panorama Leszczyńska". Wykonywałem tam obowiązki zastępcy sekretarza redakcji, dziennikarza, fotoreportera oraz administratora strony www. Efektem pracy w redakcji tego najpopularniejszego w regionie tygodnika jest m.in. około 1500 artykułów oraz tyleż samo opublikowanych zdjęć. W tym czasie ukończyłem szkolenia z zakresu projektowania gazet oraz fotoedycji organizowanych przez Izbę Wydawców Prasy, a prowadzonych przez znakomity tandem trenerski: Krzysztofa Trusza (wykładowcę typografii i projektowania prasowego warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych) oraz Jacka Gałązkę (dyrektora artystycznego "Super Expressu", członka Society for News Design, trenera i doradcę prasowego).
W międzyczasie publikowałem swoje materiały m.in. na łamach "Tygodnia Ziemi Śremskiej", miesięcznika "Świat Kamienia". Moje zdjęcia ukazały się też m.in. w "Super Expressie", "Gazecie Wyborczej", "Gazecie Poznańskiej", "Głosie Wielkopolskim", "Głosie Powiatu Leszczyńskiego" oraz mniejszych periodykach. Niewątpliwym zaszczytem dla mnie było zakwalifikowanie i opublikowanie przygotowanych przez mnie materiałów w periodyku "Przyjaciel Ludu". Owocem mej pracy było m.in. sześć wystaw fotograficznych, których byłem autorem.
Moja praca z ludźmi nie ograniczała sie tylko do materii dziennikarskiej. W Centrum Kultury i Sztuki w Lesznie prowadziłem warsztaty filozoficzno - dziennikarskie dla młodzieży. Celem zajęć było przygotowanie młodych ludzi do odpowiedzialnego posługiwania się słowem - zarówno w mowie, jak i w piśmie. Idąc przez życie swoją pozycje będą utrwalać właśnie za pomocą słowa - niech zatem posługują się nim jak najlepiej. Dysponujemy świetnym zespołem. Wspólnie redagujemy "Internetową Gazetę Młodych"
Prowadziłem także szkolenia dla nauczycieli prowadzących gazetki szkolne, a także tygodniowe warsztaty dziennikarskie dla młodzieży według opracowanego przeze mnie programu. Jestem także opiekunem kółka fotograficznego "Statyw", które działa przy Domu Pomocy Społecznej w Jarogniewicach. Oprócz tego jestem członkiem Stowarzyszenia "Wiatraki Wielkopolskie" oraz Wirtualnego Bractwa św. Jana Nepomucena. Przez półtora roku pracowałem jako specjalista ds. promocji i organizacji imprez w Muzeum Okręgowym w Lesznie. Kultura zawsze mnie pociągała - może ze względu na to, że jest tak "mało sprzedajna". Często trzeba jej w tym pomóc.
Główne działania to promocja Galerii Sztuki Muzeum Okręgowego w Lesznie. Znajduje się ona w przepięknie odrestaurowanym budynku dawnej leszczyńskiej synagogi. To jeden z najpiękniejszych obiektów w Lesznie, którego remont przeprowadzono olbrzymim nakładem sił i środków.
Staram się nadal utrzymywać kontakt z tzw. poligrafią. Projektuję i skladam różnego rodzaju wydawnictwa - i wciąż sprawia mi to przyjemność. Spod mojej ręki wyszło kilkadziesiąt wydawnictw - kolejne są już w drodze.
Od niedawna pracuję w dzienniku informacyjnym ABC. Odnoszę wrażenie, że ten, kto choć raz "wdepnął" w dziennikarstwo wciąż do niego wraca. I tak się stało w moim przypadku ... dzięki kilku fajnym osobom
Od zawsze fascynowała mnie fotografia. Wszystko zaczęło się w ciemni fotograficznej Zespołu Szkół Technicznych w Lesznie i od aparatu Smiena 8M. Klimat ciemni fotograficznej, zapach odczynników oraz czerowne światło i obraz pojawiający się na naświetlonym papierze - to prawdziwe oblicze fotografii. Kto tego nie doświadczył - niech żałuje.
Dlaczego właśnie fotografia? Działo się tak z dwóch powodów. Po pierwsze - najzwyczajniej byłem zbyt leniwy, aby sięgać po ołówek czy pędzel i przerzucać myśli na płótno czy karton. Po co męczyć się, skoro światło wykona to lepiej i szybciej. Światło jest fascynującym zjawiskiem, o podwójnej - korpuskularno - falowej naturze. Zafascynowały mnie szczególnie rozważania ks. prof. Włodzimierza Sedlaka zawarte w książce pt. "Na początku było światło". A bieganie z aparatem fotograficznym jest niczym innym jak próbą znalezienia i zarejestrowania światła. Jasności poszukują wszyscy - od urodzenia aż po dzień, w którym po raz ostatni zaświeci ono w naszej źrenicy.
Powód drugi - z roku na rok z coraz wiekszym niepokojem obserwuję wskazowki na moim biurowym budziku. Przesuwają się coraz szybciej. Pora zatem na próbę zatrzymania tego czasu - chociażby w kadrze. To jedyne, co można zrobić. Poza tym fotografowanie daje mi wiele satysfakcji (poza czytaniem książki pt. "Zasada Dilberta"). O to też chodzi w życiu... Dotychczas miałem w swoim życiu kilka wystaw fotograficznych - spotkały się one z raczej pozytywnymi komentarzami. Złośliwe też były - a jakże. Za nie także jestem wdzięczny.
Fascynuje mnie take architektura cmentarna. Stare cmentarze mają w sobie olbrzymi urok - nagrobki są czymś bardzo indywidualnym, dopracowanym zarówno pod względem kompozycyjnym jak i treściowym. Prawdziwą moją cmentarną "miłością" jest stary cmentarz ewangelicki we Wschowie - poświęciłem mu osobną stronę internetową.
To jedna z moich pasji... inne też są. Etnografia - szczególnie fotografowanie i opisywanie krzyży i kapliczek przydrożnych, w których widzę szczególną rozmowę człowieka z Bogiem, psychologia społeczna oraz teoria komunikacji międzyludzkiej. Szczególnie w dobie obecnej ten dział nauki rozwija się w bardzo szybkim tempie. Nic dziwnego. Żyjemy w przestrzeni komunikacyjnej, podstawowym towarem, który osiąga najlepszą cenę jest informacja.
SKŁAD I PROJEKTOWANIE WYDAWNICTW
Od kilkunastu lat zajmuję się składem i przygotowaniem do druku różnego rodzaju wydawnictw - albumów, książek, folderów, gazet i czasopism.Wykonuję także projekty logotypów, druków reklamowych, bilbordów Specjalizuję się w wykonywaniu usług online - od koncepcji aż po druk. Prowadzę także warsztaty dziennikarskie oraz warsztaty poświęcone projektowaniu gazet i publikacji reklamowych. Wykonuję także profesjonalne zdjęcia. Interesuje mnie praca na umowę zlecenie lub umowę o dzieło. W razie potrzeby mogę dojechać.
Podczas projektowania staram się dobrze poznać potrzeby klienta. Staram się być na bieżąco z aktualnymi trendami panującymi w dziedzinie designu gazet, ksiażek i wydawnictw reklamowych. Ukończyłem szkolenia z zakresu projektowania gazet oraz fotoedycji organizowanych przez Izbę Wydawców Prasy, a prowadzonych przez znakomity tandem trenerski: Krzysztofa Trusza (wykładowcę typografii i projektowania prasowego warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych) oraz Jacka Gałązkę (dyrektora artystycznego "Super Expressu", członka Society for News Design, trenera i doradcę prasowego). Staram się być nie tylko wykonawcą lecz także doradcą osób, które zlecają mi projektowanie swoich wydawnictw.
Podczas projektowania wydawnictw korzystam z doświadczeń Tima Harrowera oraz innych innych znanych projektantów. Projekty dostosowuję do koncepcji klientów lub proponuję własne rozwiązania zgodne posiadaną przeze mnie wiedzą, aktualnymi trendami panującymi na rynku wydawnictw oraz zasadami psychologi spostrzegania. Nigdy nie wykonuję jednego projektu - zawsze jest ich kilka. Wybór i ewentualne pomysły na przeprojektowanie pozostawiam klientowi.
W projektowaniu wydawnictw staram się zwracać uwagę nie tylko na interesujący układ graficzny, dobór zdjęć lub elementów nawigacyjnych po publikacji.Równie istotnym dla mnie elementem jest dobór odpowiedniej typografii.To przede wszystkim ona decyduje, czy książka czy innego typu wydawnictwo zwrócą uwagę odbiorcy.Nieodpowiedni dobór czcionek, interlinii oraz odstępów między elementami graficznymi skutkować może nieprzyjemnymi odczuciami u odbiorcy publikacji.
Książką, na której opieram się dobierając odpowiednią typografię do tekstu jest "Elementarz stylów typografii" Roberta Bringhursta.Zasady przez niego podane, dotyczące odpowiedniego opracowania typograficznego publikacjii, są najlepszymi jakie spotkałem podczas kilkunastoletniej pracy w tej branży.
Przez kilka lat do składu używałem programu QuarkXpress. Później, przez krótki okres czasu używałem programu Adobe PageMaker. Od 7 lat z uwielbieniem korzystam z fenomenalnego pakietu firmy Adobe: InDesign, Photoshop oraz Illustrator. To najlepszy zestaw programów graficznych jaki mi się "przydarzył".
Bardzo często podczas projektowania publikacji istnieje potrzeba wykonania dodatkowych zdjęć czy zaawansowanych grafik.To również wchodzi w zakres wykonywanej przeze mnie pracy.